Spór o Trybunał Konstytucyjny znów rozgrzał scenę polityczną – tym razem po głośnym wystąpieniu Karol Nawrocki w Kanał Zero. Prezydent został wprost zapytany, dlaczego zaprzysiągł tylko część wybranych sędziów – i nie zostawił miejsca na niedomówienia.
Po wyborze sześciu nowych sędziów przez Sejm, Nawrocki zdecydował się odebrać ślubowanie jedynie od dwóch osób – Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. Pozostała czwórka nadal czeka, co wywołało ogromne kontrowersje i polityczne napięcia.
W rozmowie prezydent tłumaczył, że jego decyzja była podyktowana koniecznością utrzymania działania Trybunału. Według niego procedura przeprowadzona przez Sejm była wadliwa, a wybór wszystkich sześciu sędziów budzi poważne zastrzeżenia.
Nawrocki podkreślił, że nie dostał alternatywnych propozycji i musiał działać tak, by instytucja mogła funkcjonować. Jednocześnie odniósł się do ślubowania pozostałych sędziów w Sejmie, nazywając całą sytuację „show” i sugerując, że procedury zostały potraktowane zbyt swobodnie.
W jego ocenie fakt, że inni urzędnicy – jak profesorowie czy generałowie – czekają na zaprzysiężenie, pokazuje, że podobna sytuacja może dotyczyć także sędziów TK. Nie wykluczył jednak, że w przyszłości odbierze od nich ślubowanie.
Stanowisko prezydenta oznacza jedno: nie zamierza się wycofać. Wina za chaos – jego zdaniem – leży po stronie większości sejmowej, która miała źle przeprowadzić cały proces.
Konflikt między Pałacem Prezydenckim a rządem wyraźnie się zaostrza, a sprawa sędziów TK pozostaje jednym z najgorętszych tematów w kraju.