„Zbrodnie wojenne, nielegalne wojny i korupcja”. Kongres USA ma już broń, żeby odsunąć Trumpa od władzy

W amerykańskim Kongresie zainicjowano bezprecedensową próbę odsunięcia od władzy prezydenta Stanów Zjednoczonych. Podstawą działań prawnych jest obszerny dokument zarzucający głowie państwa poważne naruszenia prawa międzynarodowego, konstytucji oraz wykorzystywanie stanowiska do celów prywatnych.

Złożona w Izbie Reprezentantów rezolucja numer 1155 zawiera trzynaście artykułów impeachmentu wymierzonych w Donalda Trumpa
Główne oskarżenia koncentrują się wokół prowadzenia nielegalnej wojny w Iranie, uzurpacji uprawnień budżetowych Kongresu oraz militaryzacji organów ścigania


Wniosek przygotowano w ścisłej współpracy z prawnikiem konstytucyjnym Brucem Feiem oraz działaczem obywatelskim Ralphem Naderem
13 artykułów, trzy lata narastania zarzutów


Rezolucja H.Res.1155 jest punktem kulminacyjnym procesu, który trwa od pierwszych tygodni drugiej kadencji Trumpa. Kongresmen Shri Thanedar złożył siedmioartykułową rezolucję oskarżającą prezydenta o — jak napisał w komunikacie prasowym — „wszechobecne nadużycie władzy, rażące naruszenia Konstytucji i akty tyranii podważające amerykańską demokrację”.

W grudniu 2025 roku kongresmen Al Green (D-TX) wymusił bezpośrednie głosowanie w Izbie nad własną rezolucją H.Res.939. Izba zagłosowała za odłożeniem jej na półkę — z poparciem republikanów i bez wyraźnego sprzeciwu przywódców demokratycznych, którzy zdecydowali się głosować „przeciwko”.

Rezolucja H.Res.1155 wyróżnia się na tym tle zarówno formą, jak i zakresem. Artykuły impeachmentu zostały opracowane przez prawnika i aktywistę konsumenckiego Ralpha Nadera we współpracy z konstytucjonalistą Bruce’em Feinem. Jak podkreśla sam Nader na swoim portalu, Larson jest głównonurtowym Demokratą pełniącym 14. kadencję, a 13 artykułów w jego rezolucji portretuje naruszenia ze strony — jak ujął to Nader — „najbardziej bezprawnego prezydenta w historii Ameryki”.

8 kwietnia 2026 roku Nader i Fein zorganizowali w Budynku Biurowym Izby Reprezentantów im. Rayburnów pierwsze tego rodzaju prawnicze sympozjum dotyczące impeachmentu, przeprowadzone bezpośrednio na terenie Kongresu. Wzięli w nim udział m.in. były kongresmen Dennis Kucinich oraz John Bonifaz, współzałożyciel organizacji Free Speech For People. Sympozjum było transmitowane na żywo przez C-SPAN.

Zbrodnie wojenne, piractwo, uzurpacja — co zarzuca rezolucja
Artykuły H.Res.1155 można podzielić na trzy główne bloki tematyczne:

Blok I — działania militarne bez zgody Kongresu:

21 czerwca 2025 roku Trump nakazał zbombardowanie irańskich obiektów nuklearnych bez uprzedniej autoryzacji Kongresu i bez istnienia bezpośredniego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych ze strony Iranu w tamtym czasie
Atak na Wenezuelę — Trump rozmieścił okręty wojenne i ponad 4 000 marines na wodach międzynarodowych wokół Ameryki Łacińskiej i Karaibów, a interwencja wojskowa doprowadziła do pojmania prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro
2 września 2025 roku administracja Trumpa zaatakowała cywilny statek na Morzu Karaibskim — sekretarz obrony Pete Hegseth miał wydać rozkaz „zabicia wszystkich” na pokładzie
Blok II — nadużycia władzy wykonawczej:

Trump deportował osoby do więzienia w Salwadorze, w którym stosowane są tortury, z naruszeniem konstytucyjnego prawa do rzetelnego procesu sądowego i wbrew nakazom sądowym
Prezydent zablokował lub przekierował wydatki Kongresu z naruszeniem ustawy Impoundment Control Act i Anti-Deficiency Act; 24 stycznia 2025 roku zamroził wydatki na dotacje i pożyczki
Rezolucja zarzuca Trumpowi nadużycie prawa łaski — w tym ułaskawienie ponad 1500 uczestników szturmu na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku oraz byłego prezydenta Hondurasu Juana Orlando Hernándeza, skazanego na 45 lat więzienia za przemyt kokainy do USA
Blok III — korupcja i represje polityczne:

Zarzut łapownictwa i wymuszenia — czerpanie korzyści majątkowych z urzędu prezydenckiego przez sprzedaż ułaskawień i wymuszanie usług prawnych pod groźbą represji rządowych
Represje wobec mediów, uczelni wyższych i opozycji politycznej — rezolucja powołuje się m.in. na orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie A.A.R.P. v. Trump (2025), w której Sąd orzekł, że Trump nielegalnie powołał się na ustawę o wrogich cudzoziemcach (Alien Enemies Act)
W samej treści rezolucji czytamy:

— Poprzez swoją seryjną uzurpację wojennych uprawnień Kongresu oraz popełnienie morderstw, zbrodni wojennych i piractwa, Donald J. Trump działał wbrew zaufaniu złożonemu w nim jako prezydencie i na podważenie konstytucyjnego rządu, na wielką szkodę prawa, wolności i sprawiedliwości.

Strategiczny impas Demokratów: ani za, ani przeciw
Pomimo narastającej liczby formalnych zarzutów demokratyczne kierownictwo konsekwentnie unika wyraźnego poparcia dla impeachmentu. Gdy w grudniu 2025 roku Al Green wymusił głosowanie nad H.Res.939, lider mniejszości Hakeem Jeffries, demokratyczna Katherine Clark i przewodnicząca Demokratycznego Caucusu Pete Aguilar ogłosili w oświadczeniu tuż przed głosowaniem, że zagłosują „przeciwko”. W uzasadnieniu napisali:

— Impeachment to święty konstytucyjny mechanizm służący pociąganiu do odpowiedzialności skorumpowanego władzy wykonawczej za nadużycia władzy, łamanie prawa i naruszanie zaufania publicznego.

Katherine Clark tłumaczyła głosowanie „przeciwko” jako przyznanie, że Demokraci po prostu nie są teraz w stanie wymusić odejścia Trumpa z urzędu. Z kolei Chuck Schumer w oświadczeniu dla CNN stwierdził, że prognozuje odzyskanie przez Demokratów obu izb Kongresu w wyborach śródkadencyjnych w 2026 roku.

Kwestią sporną pozostaje, czy nawet przejęcie większości w Izbie przełożyłoby się na skuteczny impeachment. Jeden z najbliższych współpracowników Jeffriesa ocenił prywatnie, że kolejny impeachment byłby „stratą czasu”, nawet gdyby Demokraci odzyskali Izbę. Nawet przy ewentualnej słabej większości demokratycznej w Senacie po wyborach śródkadencyjnych skazanie Trumpa wymagałoby poparcia dwóch trzecich senatorów — co oznaczałoby konieczność przełamania jedności republikanów.

Biały Dom odrzucił inicjatywę bez szczegółowego odniesienia się do zarzutów. Davis Ingle powiedział w oświadczeniu:

— Demokraci mówili o impeachmencie prezydenta Trumpa jeszcze zanim złożył przysięgę. Demokraci w Kongresie są szaleni, słabi i nieskuteczni — dlatego ich oceny poparcia są na historycznie niskich poziomach.

Źródło: Goniec.pl

Leave a Comment