Sławomir Cenckiewicz zrezygnował z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, o czym poinformował w czwartkowym oświadczeniu. Decyzję, umotywowaną „bezprawnymi działaniami rządu”, potwierdził rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. To finał wielomiesięcznego sporu o dostęp do informacji niejawnych, który zdaniem polityka uniemożliwiał mu normalną pracę.
Nagła dymisja i nowy szef Biura
W czwartek 23 kwietnia 2026 roku Sławomir Cenckiewicz oficjalnie ogłosił odejście z zajmowanego stanowiska, co wywołało poruszenie w kręgach politycznych.
Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, dymisja została już przyjęta przez głowę państwa.
„Na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 roku złożyłem rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Od teraz będę wspierał Pana Prezydenta w zupełnie innej roli” – wskazał Cenckiewicz w swoim oświadczeniu.
Miejsce dotychczasowego szefa zajmie jako pełniący obowiązki gen. Andrzej Kowalski, który do tej pory był jego zastępcą.
Cenckiewicz podkreślił, że odchodzi w poczuciu odpowiedzialności za państwo, chcąc chronić urząd prezydenta przed atakami ze strony rządu.
Wygrana w sądzie, która nic nie zmieniła
Głównym punktem zapalnym w relacjach Cenckiewicza z rządem Donalda Tuska był brak dostępu do informacji niejawnych, co dla szefa BBN jest kluczowe. Mimo niedawnego sukcesu przed wymiarem sprawiedliwości, sytuacja nie uległa poprawie.
„Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 kwietnia br., który ostatecznie obnażył bezprawność dwuletnich już działań rządu i SKW wobec mnie, niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa” -zaznaczył polityk.
Według oświadczenia, służby podległe premierowi, mimo przegranej przed NSA, miały wszczynać kolejne procedury sprawdzające.
Cenckiewicz uznał to za celowe działanie mające na celu wyeliminowanie go z bieżącego zarządzania bezpieczeństwem państwa i uniemożliwienie mu pełnienia funkcji powierzonej przez prezydenta.
Ostre oskarżenia o „antypaństwowy wandalizm”
Były już szef BBN nie szczędził mocnych słów pod adresem Rady Ministrów, zarzucając jej celowe paraliżowanie instytucji państwowej. W oświadczeniu padły oskarżenia o brutalną ingerencję rządu w kompetencje prezydenta. Cenckiewicz napisał wprost:
„Niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN, zaś mnie uniemożliwił pełnienie funkcji”.
Według niego, rządzący nie tylko ignorują wyroki sądów, ale wręcz dążą do delegitymizacji prezydentury Karola Nawrockiego.
Polityk stwierdził, że merytoryczna współpraca z obecnym gabinetem w sprawach obronności nie jest możliwa. Według niego rząd „ideologizuje politykę zakupową” i blokuje projekty ustaw BBN, co uważa za działanie na szkodę Polski.
Powrót do nauki i nowa misja polityczna
Rezygnacja z funkcji ministerialnej nie oznacza jednak końca aktywności publicznej Sławomira Cenckiewicza. Historyk zapowiedział powrót do swoich korzeni zawodowych, ale także zaangażowanie w kampanię polityczną na rzecz opozycji.
„Powracam nie tylko do roli badacza przeszłości i wykładowcy akademickiego, ale przede wszystkim publicysty i komentatora politycznego. Tusk i jego zagony z SB, LWP, WSW, FSB i WSI nie mają zatem powodu do świętowania!” – zadeklarował w oświadczeniu.
Cenckiewicz zamierza teraz aktywnie wspierać Przemysława Czarnka, którego widzi w roli przyszłego premiera RP. Zaznaczył, że jako osoba prywatna będzie mógł „jeszcze mocniej rozliczać obecny wandalizm rządu”.
Planuje również wspierać budowę szerokiej koalicji prawicy, obejmującej PiS oraz Konfederację, aby doprowadzić do zmiany władzy w kraju.
Oświadczenie!!!
Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska…
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) April 23, 2026