Amerykański Departament Stanu odmówił przekazania informacji o podstawie prawnej wjazdu Zbigniewa Ziobry do USA, zasłaniając się poufnością danych wizowych.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało oficjalne zapytania do Waszyngtonu i Budapesztu. O sprawie poinformował korespondent Polskiego Radia oraz rzecznik polskiego resortu dyplomacji.
Milczenie Waszyngtonu w sprawie statusu polityka
Amerykański resort dyplomacji nie ujawnił, w jakim trybie były minister sprawiedliwości przybył do Stanów Zjednoczonych. Przedstawiciel Departamentu Stanu w komunikacie przekazanym mediom stwierdził:
„Ze względu na poufność danych wizowych nie udzielamy żadnych informacji na ten temat».
Departament ograniczył się do ogólnego komentarza o relacjach obu państw:
„Stany Zjednoczone i Polskę łączą bliskie więzi polityczne, gospodarcze i społeczne, zakorzenione w wielowiekowej przyjaźni między naszymi narodami i rządami».
Biuro prasowe Białego Domu również wcześniej odmówiło komentarza, odsyłając pytania do dyplomatów.
Nadal nie wiadomo publicznie, czy polityk przekroczył granicę na podstawie dokumentów związanych z ochroną międzynarodową uzyskaną na Węgrzech, czy na innej podstawie pobytowej.
https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?dnt=false&embedId=twitter-widget-0&features=eyJ0ZndfdGltZWxpbmVfbGlzdCI6eyJidWNrZXQiOltdLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X2ZvbGxvd2VyX2NvdW50X3N1bnNldCI6eyJidWNrZXQiOnRydWUsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdHdlZXRfZWRpdF9iYWNrZW5kIjp7ImJ1Y2tldCI6Im9uIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH0sInRmd19yZWZzcmNfc2Vzc2lvbiI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfZm9zbnJfc29mdF9pbnRlcnZlbnRpb25zX2VuYWJsZWQiOnsiYnVja2V0Ijoib24iLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X21peGVkX21lZGlhXzE1ODk3Ijp7ImJ1Y2tldCI6InRyZWF0bWVudCIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3Nob3dfYmlyZHdhdGNoX3Bpdm90c19lbmFibGVkIjp7ImJ1Y2tldCI6Im9uIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH0sInRmd19kdXBsaWNhdGVfc2NyaWJlc190b19zZXR0aW5ncyI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdXNlX3Byb2ZpbGVfaW1hZ2Vfc2hhcGVfZW5hYmxlZCI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdmlkZW9faGxzX2R5bmFtaWNfbWFuaWZlc3RzXzE1MDgyIjp7ImJ1Y2tldCI6InRydWVfYml0cmF0ZSIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfbGVnYWN5X3RpbWVsaW5lX3N1bnNldCI6eyJidWNrZXQiOnRydWUsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdHdlZXRfZWRpdF9mcm9udGVuZCI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9fQ%3D%3D&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=2053936309316747462&lang=ru&origin=https%3A%2F%2Fdaily24.pl.ua%2F%3Fp%3D36369&sessionId=3a0e4346785044b1ea588918fd25fa38a96618f3&theme=light&widgetsVersion=6a3ad42b224df%3A1778106238597&width=550px
Reakcja polskiego rządu i prokuratury
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zapowiedział, że polska dyplomacja zwróci się z pytaniami do władz w Waszyngtonie i Budapeszcie.
„Zapytamy między innymi o to, jakie dokumenty umożliwiły mu przekroczenie granic i dały tytuł wjazdu do USA po unieważnieniu jego paszportów» – oświadczył Wewiór.
Sprawa wiąże się ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, w ramach którego prokuratura zamierza postawić Ziobrze 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zadeklarował, że Polska wystąpi o ekstradycję, jeśli obecność polityka w USA zostanie oficjalnie potwierdzona. Polskie MSZ zaznaczyło, że liczy na wyjaśnienia, które nie wpłyną negatywnie na wzajemne stosunki, i na obecnym etapie nie planuje wzywania ambasadora USA w Warszawie na rozmowy.
Stanowisko obrony i kwestia legalności pobytu
Adwokat polityka, mecenas Bartosz Lewandowski, utrzymuje, że podróż odbyła się zgodnie z prawem. W rozmowie z mediami wyjaśnił, że Zbigniew Ziobro skorzystał z dokumentu podróży wydanego na Węgrzech, gdzie wcześniej przyznano mu ochronę międzynarodową.
„Wszystko odbyło się oczywiście lege artis» − podkreślił Lewandowski..
Mecenas zwrócił uwagę, że jego klient nie jest objęty międzynarodowym poszukiwaniem, ponieważ sąd nie rozpoznał dotąd wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania.
Sam Zbigniew Ziobro określa działania prokuratury jako polityczne i deklaruje gotowość do stawienia się przed amerykańskim sądem w razie wszczęcia procedury ekstradycyjnej. Zdaniem obrony brak czerwonej noty Interpolu potwierdza, że nie istnieją formalne podstawy do międzynarodowego ścigania byłego ministra.