W trakcie dyskusji dotyczącej funkcjonowania lidera koalicji rządzącej w sobotę doszło do niespodziewanej wymiany zdań między dziennikarzami a Donaldem Tuskiem. Szymon Jadczak z WP oraz Patryk Słowik odnieśli się do kwestii przeprosin, o których, jak twierdzą, premier miał zapomnieć. Cała dyskusja rozpoczęła się od pozornie prostego pytania: „Czym się różni PO od PiS?”.
Wpis Jadczaka i reakcja Tuska
Do sprawy odniósł się Szymon Jadczak, który na platformie X przytoczył wpis swojego redakcyjnego kolegi Pawła Buczkowskiego. Ten z kolei opisywał sytuację z Lublina, wskazując na zmiany polityczne i związane z nimi nowe funkcje publiczne.
- Wiecie co się dzieje, jak się przechodzi z Polski2050 do Centrum Polska? Otwierają się nowe życiowe możliwości. Miejska radna z Lublina, w miesiąc po odejściu z Polski 2050 i wstąpieniu do Centrum Polska dostała stanowisko w radzie nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie – pisał dziennikarz.
Do pytania o różnice między PO a PiS odniósł się następnie Donald Tusk.
- Nie finansujemy WP ze środków Funduszu Sprawiedliwości.
Riposta Szymona Jadczaka
Na ripostę nie trzeba było długo czekać. Szymon Jadczak w kolejnym wpisie stanął w obronie redakcji i nawiązał do wcześniejszych spotkań z Donaldem Tuskiem, sugerując, że premier miał przepraszać dziennikarzy w przeszłości, o czym dziś miał zapomnieć.
- Pamiętam jak parę lat temu Donald Tusk zaprosił nas z Patrykiem Słowikiem do siedziby PO na Wiejską i przepraszał za hejt sekty Giertycha. Dziś notowania wysokie więc d*pka odżyła. Ale notowania spadną i znowu będzie przepraszał i łasił się do dziennikarzy. Zaczekamy 🙂 – napisał Jadczak.
Pamiętam jak parę lat temu Donald Tusk zaprosił nas z Patrykiem Słowikiem do siedziby PO na Wiejską i przepraszał za hejt sekty Giertycha.
Dziś notowania wysokie więc dupka odżyła. Ale notowania spadną i znowu będzie przepraszał i łasił się do dziennikarzy. Zaczekamy 🙂 https://t.co/aBuFBUf4SG
— Szymon Jadczak (@SzJadczak) May 30, 2026
Dziennikarz o rozmowie z premierem
Do tej samej rozmowy odniósł się również Patryk Słowik, były dziennikarz Wirtualnej Polski, który przytoczył szczegóły spotkania z premierem.
- Przypomniało mi się, jak Donald Tusk zaprosił Szymona Jadczaka i mnie na kawę. Mówił, że najzagorzalsza bojówka KO szkodzi sprawie, że on bardzo ceni naszą pracę i że wie, iż zadaniem dziennikarzy jest pilnować polityków. Dodał też, że prosi, by nasze spotkanie zostało między nami – wspominał Słowik.
Jak dodał, wkrótce później premier miał publicznie odnieść się do tej rozmowy podczas jednego z wieców Koalicji Obywatelskiej.
- Dwa dni później na wiecu KO powiedział, że się z nami spotkał i że mamy zbieżne postrzeganie rzeczywistości – dodał.