Tuż przed wtorkowym posiedzeniem rządu doszło do krótkiej, ale znaczącej wymiany zdań pomiędzy premierem Donaldem Tuskiem a ministrą funduszy Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
Choć wymiana wyglądała na żartobliwą, w kontekście trwającej afery wokół dotacji z KPO dla branży HoReCa – zyskała zupełnie inny wydźwięk.
„Wszystkie aparaty na panią minister” – rzucił Tusk, ściskając dłoń Pełczyńskiej-Nałęcz. „Albo na pana premiera” – odcięła się ministra.
Premier z uśmiechem dodał: „Tylko pozazdrościć popularności”.
Nagranie momentalnie trafiło do sieci i obiegło media społecznościowe, stając się kolejnym gorącym punktem w debacie publicznej.
Później, już podczas posiedzenia, Pełczyńska-Nałęcz zapewniła, że dokładnie przedstawiła premierowi i Radzie Ministrów całą sytuację związaną z kontrowersyjnymi umowami w ramach KPO.
Podkreśliła, że sprawa dotyczy zaledwie 3 tys. z ponad 800 tys. podpisanych umów, a wszystkie zostaną skontrolowane.