Jarosław Kaczyński przemawiał podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej. Była to pierwsza taka uroczystość po głośnym rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości. Prezes PiS w ostrych słowach uderzył w ludzi zakłócających celebrację uroczystości, używając wielu, naprawdę mocnych słów. Ku powszechnemu zaskoczeniu, w wydarzeniu uczestniczyli również politycy związani obecnie z Rozwojem Plus. Szczególną uwagę zwróciła obecność Ryszarda Terleckiego po jego odejściu z klubu PiS.
Miesięcznica odbywała się przy towarzyszącej jej demonstracji, której uczestnicy próbowali zagłuszać wystąpienie prezesa PiS. Jarosław Kaczyński sporą część swojego przemówienia poświęcił właśnie protestującym oraz działaniom państwa wobec podobnych zgromadzeń. Wśród osób obecnych na miejscu znaleźli się jednak także politycy, którzy niedawno opuścili szeregi klubu PiS. Byli wśród nich Ryszard Terlecki i Krzysztof Lipiec, związani obecnie z klubem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.
Ryszard Terlecki pojawił się na miesięcznicy po odejściu z klubu PiSObecność Ryszarda Terleckiego była szczególnie zauważalna ze względu na jego niedawne odejście z szeregów klubu Prawa i Sprawiedliwości. Były wieloletni polityk PiS znalazł się na miesięcznicy razem z innymi osobami związanymi ze środowiskiem prawicy, choć obecnie jest posłem klubu Rozwój Plus.
Niedługo po opuszczeniu klubu PiS Terlecki w rozmowie z Onetem nie ukrywał rozczarowania sposobem, w jaki zakończył się ten etap jego politycznej działalności. Jednocześnie bardzo wyraźnie obarczył odpowiedzialnością część swoich dotychczasowych partyjnych kolegów.
– A z drugiej strony zmusili nas do tego koledzy, teraz trochę “byli koledzy”, którzy pchali Prawo i Sprawiedliwość w przepaść – zaznaczył w rozmowie z Onetem Ryszard Terlecki.
Terlecki przyznawał również, że jest mu smutno i przykro z powodu takiego zakończenia jego historii w klubie PiS. Mimo tych słów pojawił się teraz podczas miesięcznicy smoleńskiej, na której główną postacią pozostawał Jarosław Kaczyński.
Pierwsza miesięcznica smoleńska po rozłamie w PiS. Wśród obecnych politycy Rozwoju Plus
Ich obecność przypadła na pierwszą miesięcznicę po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości. Pokazywała jednocześnie, że odejście z klubu parlamentarnego nie oznaczało całkowitego zerwania udziału w wydarzeniach od lat organizowanych wokół środowiska PiS.
Zobacz także:Tragiczny wypadek na drodze krajowej nr 9. Zginęła jedna osoba, trasa zablokowana
Kaczyński mówił o demonstrantach. „Ta putinada trwa tu przez cały czas”Sama miesięcznica przebiegała w atmosferze dobrze znanej z poprzednich miesięcy. W pobliżu odbywała się demonstracja, której uczestnicy próbowali zagłuszać przemawiającego Jarosława Kaczyńskiego.
Prezes PiS bezpośrednio odniósł się do protestujących. Przekonywał, że sytuacja wokół miesięcznic wciąż nie wygląda tak, jak jego zdaniem powinna.
– Ta “putinada” trwa tu przez cały czas. Za czasów naszych rządów też niezbyt zdecydowanie niestety, temu się przeciwstawiano. Dzisiaj słyszymy to ciągle, słyszymy co miesiąc – przemawiał Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy smoleńskiej.
W dalszej części wystąpienia prezes PiS mówił o działaniach podejmowanych wobec zgromadzeń organizowanych w pobliżu miesięcznic. Twierdził, że demonstranci powinni znajdować się w większej odległości od uroczystości, którą próbują zakłócać. Odnosił się także do prokuratury oraz służb specjalnych.
– Dziś co prawda sytuacja się poprawiła i oczywiście zauważamy to, ale co do przestrzegania prawa, to w dalszym ciągu tego nie ma, bo tego rodzaju demonstracje powinny być odsunięte przynajmniej o 100 metrów od tej demonstracji, którą chcą zakłócić. A w ogóle to prokuratura już dawno powinna wydać zakaz obecności tutaj tych ludzi, bo nieustannie obrażają, nieustannie uprawiają tutaj putinowską propagandę. Nie wiem też co robią służby specjalne, bo z całą pewnością są tutaj związki sięgające poza Polskę. I trzeba to ustalić i wyciągnąć z tego wszystkie prawne konsekwencje – stwierdził prezes PiS podczas miesięcznicy.
Kaczyński nie ograniczył swojego wystąpienia do bieżącej sytuacji wokół demonstracji. Mówił również o możliwej zmianie władzy i przekonywał, że spadek poparcia dla obecnego rządu jest zapowiedzią politycznego zwrotu.
– Dzisiejszy, radykalny brak poparcia dla Tuska i tego rządu to zapowiedź zmiany władzy. I ta nowa władza – jestem o tym przekonany – wszystkie te sprawy załatwi – powiedział Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy smoleńskiej.
Czytaj też:Problemy z dostępem do strony Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To atak hakerski?
Kaczyński zapowiada nowe instytucje i „bardzo surowe” karyW dalszej części przemówienia prezes PiS przeszedł do zapowiedzi dotyczących przyszłych działań jego środowiska w przypadku odzyskania władzy. Mówił między innymi o stworzeniu instytucji, które miałyby uniemożliwiać działania podobne do tych, które – według jego słów – miały miejsce po 13 grudnia 2023 roku.
Kaczyński przywołał przy tym sprawę telewizji i prokuratury. Zapowiedział zdecydowaną reakcję wobec osób, które w przyszłości próbowałyby podejmować podobne działania.
– Wiem, że to się nie wszystkim spodoba, ale powstaną instytucje, które uniemożliwią takie akcje jak zajmowanie telewizji czy prokuratury. Ci, którzy będą chcieli na to podnieść rękę, będą z całą energią zatrzymani a następnie bardzo surowo, w sposób odstraszający dla innych ukarani. Ale będą ukarani także ci, którzy robią to wszystko, co dzieje się w Polsce po 13 grudnia 2023 r. Polska znów będzie praworządna, demokratyczna, znów się będzie rozwijała – przemawiał Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy smoleńskiej.
Prezes PiS zakończył wystąpienie kolejnym odniesieniem do katastrofy smoleńskiej oraz osób protestujących podczas miesięcznicy. Mówił również o odpowiedzialności osób, które – w jego ocenie – pozwalają na działania demonstrantów.
– Nie tylko po to, by oddać hołd, poległym, zamordowanym przez zbrodniczy reżim Putina w Smoleńsku, tutaj przychodzimy. I żadne wrzaski lumpenproletariatu tego nie zmienią. Jestem pewien, że przyjdzie dzień zwycięstwa i ukarania tych, którzy tutaj są, ale przede wszystkim ukarania tych, którzy na to pozwalają i ukarania tych, którzy za tym wszystkim, za tą zbrodnią stali. Rosja jest poza naszym zasięgiem, ale tych w Polsce złapiemy i ukarzemy – podsumował Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy smoleńskiej.
Wystąpienie odbyło się więc już w nowej sytuacji politycznej po rozłamie w klubie PiS. Mimo niedawnych odejść na miesięcznicy pojawili się Ryszard Terlecki i Krzysztof Lipiec z Rozwoju Plus. Terlecki jeszcze niedawno mówił o swoich „byłych kolegach” i zarzucał części polityków, że pchali Prawo i Sprawiedliwość „w przepaść”, jednak podczas uroczystości ponownie znalazł się w tym samym politycznym otoczeniu co Jarosław Kaczyński.
Pierwsza miesięcznica smoleńska po rozłamie w PiS. Wśród obecnych politycy Rozwoju Plus