W cieniu ważnych rozmów o Ukrainie i braku polskiego przedstawiciela w Waszyngtonie, premier Donald Tusk zabrał głos. W emocjonalnym wpisie na platformie X zaapelował o czas dla prezydenta Karola Nawrockiego i jego zespołu. „Pierwsze koty za płoty. Polska na zewnątrz wymaga jednolitego działania i współpracy wszystkich instytucji państwowych” – napisał.
Choć w ostatnich tygodniach obaj – Tusk i Nawrocki – wspólnie rozmawiali z partnerami międzynarodowymi, to podczas kluczowego spotkania w Białym Domu zabrakło reprezentanta Polski. Jak tłumaczył rzecznik rządu Adam Szłapka, to prezydent ma prowadzić rozmowy z Amerykanami – taka była wspólna decyzja po ich spotkaniu.
Nawrocki uczestniczył w ostatniej wideokonferencji z Donaldem Trumpem, co według obozu rządowego potwierdza jego rolę w kluczowych rozmowach. Jednak nieobecność Polski w Waszyngtonie wywołała poruszenie i pytania o spójność działań państwa.
Tusk tonuje emocje, ale obserwatorzy polityczni już zadają pytanie: czy za tym wszystkim kryje się więcej, niż premier mówi oficjalnie?