Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski złożył poruszające życzenia obywatelom Ukrainy z okazji ich Dnia Niepodległości – obchodzonego już po raz czwarty w cieniu rosyjskiej inwazji. W swoim wpisie odniósł się nie tylko do bieżącej wojny, ale też przypomniał brutalne karty historii, które łączą oba narody.
„Pozostańcie silni!” – zaapelował Sikorski, wyrażając solidarność z narodem ukraińskim, który od ponad trzech lat mierzy się z pełnoskalową agresją. Tysiące rakiet, bomb i dronów spadło na miasta i wsie, a wojna pochłonęła życie wielu rodzin.
Sikorski przypomniał o Hołodomorze – Wielkim Głodzie z lat 1932–33, który według historyków pochłonął od 4 do 8 milionów istnień. Wskazał jednoznacznie, że tamta tragedia, wywołana przez komunistyczne władze Rosji, jest przestrogą, dlaczego tak ważna jest niepodległość i dlaczego Ukraińcy gotowi są jej bronić za wszelką cenę.
Według ukraińskiego MSZ, aż 73 proc. obywateli Ukrainy nadal wierzy w zwycięstwo nad Rosją. Ministerstwo w specjalnym komunikacie zaznaczyło, że wolność nigdy nie była dla nich dana raz na zawsze – wymaga codziennej walki, odwagi i jedności.
W przesłaniu Sikorskiego nie zabrakło podkreślenia wsparcia Polski – zarówno moralnego, jak i politycznego – dla walczącej Ukrainy. Słowa szefa polskiej dyplomacji są jasne: wolność nie jest darem, lecz odpowiedzialnością.