Tuż przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w USA wybuchła burza – do mediów trafiła poufna notatka MSZ, zawierająca stanowisko rządu dotyczące kierunków polskiej polityki zagranicznej. Dokument ujawniono w Kanale Zero, co wywołało falę krytyki. Prof. Roman Kuźniar nie gryzł się w język: – To jaskiniowcy to ujawnili. Cywilizowany człowiek by czegoś takiego nie zrobił.
Były doradca ds. międzynarodowych prezydenta RP ocenił, że przeciek dokumentu rzuca cień na profesjonalizm całej Kancelarii Prezydenta. Dodał też, że jeśli do ujawnienia doszło bez wiedzy Nawrockiego, to „powinna polecieć głowa” – ale prezydent milczy. – W Moskwie, Berlinie i Waszyngtonie już wiedzą, że wokół prezydenta są same pętaki – grzmiał Kuźniar.
Ekspert zauważył, że jeśli głowa państwa będzie kontynuować konfrontacyjny kurs wobec rządu, może dojść do paraliżu polskiej polityki zagranicznej. W ocenie Kuźniara, fakt, że przez długi czas nikt z Polski nie był zapraszany do Waszyngtonu, może wynikać z chaosu decyzyjnego: – W Białym Domu uznano, że lepiej nie zapraszać nikogo, niż zaprosić kogoś, kto nie wiadomo, kogo reprezentuje.