Zmasowany rosyjski atak na Ukrainę wywołał poruszenie w całej Europie. Premier Donald Tusk jasno określił swoje stanowisko: czas na działanie, nie na ułagodzenie agresora. W nocnym wpisie na platformie X zaapelował do USA i Europy o zdecydowane kroki.
– To nie ma sensu. Próby łagodzenia Putina to droga donikąd. Mamy instrumenty, by go powstrzymać. Trzeba wymusić zawieszenie broni – napisał premier.
Rosja w nocy z soboty na niedzielę przeprowadziła brutalny atak: ponad 800 dronów i 13 rakiet Iskander uderzyło w ukraińskie miasta. Choć większość została zestrzelona, zginęli cywile – w tym matka z rocznym dzieckiem w Kijowie. Po raz pierwszy celem stał się także budynek rządu Ukrainy.
Polska natychmiast zareagowała. Myśliwce poderwano w trybie alarmowym, a wszystkie systemy przeciwlotnicze i radiolokacyjne działały w najwyższej gotowości – w ścisłej współpracy z NATO.
Rosyjski terror narasta: tylko w pierwszym tygodniu września Moskwa wypuściła niemal 2 tysiące dronów. Europa staje przed wyborem: dalej się przyglądać czy działać?