Gdy premier Donald Tusk przedstawiał w Sejmie informacje dotyczące rosyjskich dronów naruszających polską przestrzeń powietrzną, na sali zabrakło Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS tłumaczył później swoją nieobecność udziałem w obchodach miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na Cmentarzu Powązkowskim.
Nieobecność Kaczyńskiego wywołała komentarze, biorąc pod uwagę wagę omawianej sytuacji – po raz pierwszy w historii zestrzelono rosyjskie drony nad terytorium państwa NATO, a rząd podjął działania w ramach art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego.