W nocy ze środy na czwartek spod domu Donalda Tuska w Sopocie skradziono luksusowego lexusa należącego do jego rodziny. Reakcja służb była natychmiastowa – policja wraz z funkcjonariuszami operacyjnymi przygotowała pułapkę, która miała na celu zatrzymanie sprawców.
Samochód odnaleziono po kilku godzinach w dzielnicy Kokoszki w Gdańsku, pozostawiony na jednym z parkingów. Policja zabezpieczyła monitoring z okolicy, zbiera ślady i przesłuchuje świadków, by ustalić tożsamość sprawcy lub ewentualne motywy kradzieży.
Choć odzyskanie auta to sukces, śledczy zaznaczają, że sprawa jest daleka od zakończenia. Nie wyklucza się nawet wątku działania obcych służb. Jak sugerują nieoficjalne źródła, kradzież mogła nie być przypadkowa.
Służby kontynuują intensywne działania operacyjne.