Premier Donald Tusk poinformował o zatrzymaniu obywatela Białorusi, podejrzanego o działalność szpiegowską na terenie Polski. Według służb, mężczyzna miał zbierać informacje dotyczące infrastruktury wojskowej oraz planów NATO, które następnie trafiały do Mińska i Moskwy.
Władze zapowiedziały również wydalenie jednego z białoruskich dyplomatów, co wywołało natychmiastową reakcję reżimu Łukaszenki. W Mińsku działania Polski określono jako „prowokację polityczną”.
Eksperci ostrzegają, że zatrzymanie szpiega może być początkiem nowej wojny wywiadów w regionie. W ostatnich miesiącach coraz częściej dochodzi do incydentów granicznych i działań destabilizacyjnych inspirowanych przez Rosję i Białoruś.