Alarm odwołany, ale napięcie nie spada! Tusk dziękuje i ostrzega: „Pozostajemy czujni”
Sobotnie popołudnie przyniosło wiele emocji – zarówno w powietrzu, jak i na ziemi. Po godzinach wzmożonej aktywności wojskowej i napięcia w regionie Lubelszczyzny, premier Donald Tusk ogłosił przed 19:00, że stan zagrożenia został oficjalnie odwołany. Mimo to, apelował o czujność i podziękował wszystkim zaangażowanym w działania operacyjne.
W związku z rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę, polskie i sojusznicze siły powietrzne zostały postawione w stan najwyższej gotowości. W przestrzeni operowały myśliwce, a naziemne systemy obrony przeciwrakietowej i radarowej zabezpieczały granice. Wojsko podkreśliło, że działania miały charakter prewencyjny i były wymierzone w zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom – szczególnie na terenach przygranicznych.
Misja zakończyła się po godz. 18, a lotnictwo bezpiecznie wróciło do baz. RCB odwołało też alerty dla kilku powiatów w województwie lubelskim.
W wyniku działań wojskowych czasowo zamknięto port lotniczy w Lublinie oraz jego strefę kontrolowaną. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zapowiedziała, że sytuacja będzie monitorowana na bieżąco.