Tusk ostrzega: Rosyjska propaganda działa. „To test patriotyzmu dla polityków”

Premier Donald Tusk zabrał głos w sprawie narastających w Polsce prorosyjskich nastrojów i coraz silniejszej niechęci wobec walczącej Ukrainy. W swoim wpisie w mediach społecznościowych uderzył w polityków, którzy – jego zdaniem – zamiast przeciwdziałać dezinformacji, „płyną na fali” propagandy Kremla.

– Narasta fala niechęci wobec Ukrainy, budowana przez Rosję na bazie autentycznych lęków i emocji. Rolą polityków jest zatrzymać tę falę, nie dać się jej porwać – podkreślił Tusk. – To test na patriotyzm i dojrzałość klasy politycznej – dodał.

Do tej samej sprawy odniósł się kilka dni wcześniej szef MSZ Radosław Sikorski, który stanowczo odrzucił narrację o „ukraińskiej prowokacji”. – Każdy, kto tak twierdzi, współpracuje świadomie lub nieświadomie z rosyjską propagandą – ostrzegł na wspólnej konferencji z ukraińskim ministrem Andrijem Sybihą.

Sikorski zaznaczył, że atak dronowy na Polskę trwał aż siedem godzin i był zaplanowaną rosyjską operacją. Co więcej – drony naruszyły polską przestrzeń nie tylko od strony Ukrainy, ale również od Białorusi.

Przypomnijmy: w nocy z wtorku na środę polskie siły zbrojne zestrzeliły kilkanaście rosyjskich dronów. Był to pierwszy przypadek w historii, gdy wojsko użyło uzbrojenia bojowego w przestrzeni powietrznej kraju.

Leave a Comment