Premier Donald Tusk ogłosił, że Polska podejmuje decyzję o czasowym zamknięciu granicy z Białorusią. Powodem są rosnące napięcia związane z rosyjsko-białoruskimi ćwiczeniami wojskowymi „Zapad” oraz wzmożona aktywność służb specjalnych.
Według władz, sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna – polskie służby odnotowują próby przerzutu agentów, migrantów oraz nielegalnych towarów, które mogą stanowić element wojny hybrydowej prowadzonej przez Moskwę i Mińsk.
Eksperci ostrzegają, że działania Kremla mogą być preludium do dalszej eskalacji. W tle pojawiają się obawy, że Rosja testuje cierpliwość NATO i szuka pretekstu do kolejnych prowokacji. „Nie możemy pozwolić, aby Polska stała się celem destabilizacji” – podkreślił Tusk.
Zamknięcie granicy oznacza także ogromne konsekwencje gospodarcze i społeczne, zwłaszcza dla regionów przygranicznych. Mimo to rząd uważa, że bezpieczeństwo narodowe jest priorytetem i nie ma miejsca na kompromisy.