Premier Węgier Viktor Orban zapowiedział, że jego kraj planuje oficjalnie uznać Antifę za organizację terrorystyczną. W wywiadzie radiowym podkreślił, że nadszedł czas, by Węgry poszły w ślady USA, gdzie podobną decyzję ogłosił prezydent Donald Trump. Orban ostro skrytykował działania Antify, twierdząc, że jej członkowie atakowali pokojowych obywateli na Węgrzech, a następnie próbowali moralizować w Parlamencie Europejskim.
Choć nie padło nazwisko, premier odnosił się do sprawy Ilarii Salis – Włoszki, która spędziła ponad rok w węgierskim areszcie po rzekomym ataku na uczestnika demonstracji nacjonalistycznej. Jej zatrzymanie wywołało napięcia na linii Budapeszt–Rzym, a sprawa zakończyła się dopiero po tym, jak Salis zdobyła mandat europosłanki w 2024 roku.
Na świecie również narasta presja wobec Antify. Donald Trump nie tylko uznał ruch za organizację terrorystyczną, ale też zarządził dochodzenie w sprawie jej finansowania. Według jego administracji to lewicowe organizacje mają odpowiadać za eskalację przemocy i ataki na przeciwników politycznych.