Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zasugerował, że Polska – w razie przelotu Władimira Putina przez jej przestrzeń powietrzną – mogłaby zostać zmuszona do jego zatrzymania. – Nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że niezawisły sąd nie nakaże zatrzymania samolotu, by doprowadzić podejrzanego przed Międzynarodowy Trybunał Karny – powiedział na antenie Radia Rodzina.
Putin jest objęty międzynarodowym nakazem aresztowania wydanym przez MTK za domniemane zbrodnie wojenne. Mimo to planuje spotkanie z Donaldem Trumpem w Budapeszcie.
Od 2022 roku rosyjskie samoloty nie mogą przelatywać nad terytorium państw Unii Europejskiej. Teoretyczna trasa Putina do Budapesztu mogłaby więc prowadzić przez Turcję, Czarnogórę i Serbię – kraje, które nie należą do UE.
Sikorski skrytykował rząd Viktora Orbána za zaproszenie rosyjskiego prezydenta: – To pokazuje, że Węgry nie identyfikują się już z Zachodem, ale lawirują między Rosją a Europą – powiedział.
Spotkanie Trump–Putin ma się odbyć po rozmowach ich delegacji, które zaplanowano na ten tydzień. Trump zapowiada, że chce zakończyć wojnę, jednak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzega: „Putin nie jest gotowy na pokój”.