Panna Młoda, Która Zabiła Wszystkich Swoich Gości Weselnych – Krwawa Uczta z 1892 roku

Pan Andrei opowiedział mu o Cătălinie, a wkrótce potem pan Victor poprosił ją o pozwolenie na spotkanie. Spotkanie było krótkie, formalne, a Cătălina bez wahania przyjęła zaręczyny, jakby była to decyzja podjęta już w jej umyśle. Nie okazywała żadnych emocji, nie zadawała pytań, nie prosiła o czas. Wszyscy chwalili jej elegancję i dojrzałość, ale nikt nie zauważył otaczającej ją zimnej ciszy.

Przygotowania do ślubu rozpoczęły się natychmiast. Dwór był udekorowany drogimi dywanami, delikatnymi koronkowymi obrusami, srebrnymi sztućcami i rzadkimi winami. Cała wieś była zajęta tym wydarzeniem, a chłopi czuli się zaszczyceni, że niektórzy z nich przybędą, zaproszeni na wielką ucztę.

Dzień ślubu nadszedł w pogodny poranek. Orkiestra grała, goście tańczyli, a stoły były pełne wykwintnych potraw. Cătălina miała na sobie długą białą suknię z delikatnym haftem, a welon zakrywał jej twarz. Wszyscy podziwiali jej wdzięk, ale nikt nie dostrzegł niczego w jej oczach. Była jak żywa statua.

Podczas posiłku wzniosła dziwny toast, spokojnym i pozbawionym emocji głosem, mówiąc wszystkim, że ten dzień przejdzie do historii i że każdy gość odegrał szczególną rolę w jej losie. Wielu się roześmiało, nie rozumiejąc znaczenia.

Kilka minut później ludziom zrobiło się niedobrze. Niektórzy trzymali się za brzuchy, innym kręciło się w głowie, a niektórzy padali prosto pod stół. Panika się rozprzestrzeniała. Panna młoda stała wyprostowana, nieruchoma, obserwując wszystko jak widowisko.

W krótkim czasie rezydencja zamieniła się w miejsce krzyków i załamań. Nawet służba została poruszona. Jedyną nietkniętą osobą była Catătălina. Kroczyła powoli wśród leżących ciał, bez strachu, bez żalu. Zatrzymała się obok ojca, który ledwo oddychał, i wyszeptała do niego tak cicho, że tylko on mógł usłyszeć:

„Zawsze ci mówiłam, że wszystko ma swoją cenę”.

Następnego dnia władze zastały salę pełną martwych ciał. Cătălina zniknęła bez śladu. Niektórzy twierdzili, że uciekła za granicę. Inni przysięgali, że widzieli ją nocą w lesie, spacerującą leniwie, jakby wiedziała, dokąd zmierza.

Starsi wioski zachowali jednak inną wersję, wciąż szeptaną przy piecu:
że dziewczyna nie zabiła dla pieniędzy ani dla wolności, ale dlatego, że urodziła się bez duszy, a dusze innych były jedynym, co mogła ze sobą zabrać.

Dziś dwór „Sfântul Mihail” to ruina. Nikt tam nie mieszka, a ludzie unikają tego miejsca, zwłaszcza nocą.

Legenda głosi, że jeśli podejdziesz zbyt blisko, ubrana na biało kobieta patrzy na ciebie z ciemności bez mrugnięcia okiem.
I nigdy się nie uśmiecha.

To dzieło jest inspirowane prawdziwymi wydarzeniami i postaciami, ale zostało sfabularyzowane dla celów twórczych. Imiona, postacie i szczegóły zostały zmienione w celu ochrony prywatności i wzbogacenia narracji. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób, żywych lub zmarłych, lub do rzeczywistych wydarzeń jest czysto przypadkowe i niezamierzone przez autora.

Autor i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za dokładność wydarzeń ani przedstawienie postaci, ani za jakiekolwiek błędne interpretacje. Niniejsza historia jest udostępniana „tak jak jest”, a wszelkie wyrażone w niej opinie są opiniami postaci i nie odzwierciedlają poglądów autora ani wydawcy.

Leave a Comment