Tusk ujawnia szokujące szczegóły o sabotażu na kolei! Obywatele Ukrainy, rosyjskie służby i ładunki C4… Co naprawdę wydarzyło się pod Warszawą?!

Premier Donald Tusk ujawnił w Sejmie szokujące szczegóły dotyczące aktów sabotażu na polskiej kolei. Jak poinformował, za zorganizowanymi atakami stały dwie osoby posiadające obywatelstwo ukraińskie, które od dłuższego czasu miały współpracować z rosyjskimi służbami specjalnymi.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez szefa rządu, podejrzani wjechali do Polski przez Białoruś jesienią tego roku, a po dokonaniu aktu dywersji w miejscowości Mika, szybko opuścili terytorium Polski przez przejście graniczne w Terespolu. Tożsamości sprawców są znane służbom, ale ich dane nie zostały jeszcze ujawnione ze względu na trwające operacje.

Premier dodał, że jeden z podejrzanych był wcześniej skazany przez sąd we Lwowie za podobne działania na terenie Ukrainy, a drugi pochodzi z Donbasu. Tusk podkreślił, że Polska posiada pełną dokumentację oraz nagrania wizerunkowe tych osób.

Szczegóły ataków są niepokojące – pierwszy incydent dotyczył próby wykolejenia pociągu za pomocą stalowej obejmy oraz telefonu komórkowego ukrytego przy torach. Na szczęście, sabotaż nie odniósł skutku. Drugi atak był dużo groźniejszy – ładunek C4 eksplodował tuż pod pociągiem towarowym jadącym z Warszawy do Puław. Choć doszło do uszkodzenia wagonu, maszynista nie był świadomy eksplozji.

Na miejscu zabezpieczono dodatkowy, niewybuchły materiał wybuchowy. Służby przypuszczają, że zamachy miały na celu wywołanie chaosu, paniki oraz wzrostu nastrojów antyukraińskich w społeczeństwie.

Tusk poinformował, że dotychczas w związku z aktami dywersji zatrzymano już 55 osób, z czego 23 trafiły do aresztu. Większość z nich to obywatele państw trzecich, w tym głównie Ukrainy. Choć pojawił się też jeden obywatel Rosji, premier zaznaczył, że Rosja rzadko angażuje swoich bezpośrednio.

Szef rządu zlecił także monitorowanie reakcji w sieci po zamachach, podkreślając, że celem Rosji może być nie tylko fizyczny atak, ale i dezinformacja oraz sianie nieufności.

Rząd zapowiedział działania dyplomatyczne wobec Białorusi i Rosji, aby doprowadzić do ekstradycji podejrzanych. Polska współpracuje w tej sprawie z państwami sojuszniczymi i intensyfikuje działania mające na celu schwytanie sprawców oraz ich współpracowników.

Premier zaapelował do wszystkich sił politycznych o odpowiedzialność i unikanie siania niepotrzebnych emocji, zaznaczając, że bezpieczeństwo narodowe wymaga współpracy i spokoju, a nie spekulacji i plotek.

Leave a Comment