Warszawscy radni zatwierdzili znaczną podwyżkę pensji Rafała Trzaskowskiego, który jako prezydent stolicy przez ostatnie lata zarabiał mniej niż jego odpowiednicy w innych dużych miastach.
Decyzja zapadła podczas obrad Rady Warszawy, z inicjatywy Koalicji Obywatelskiej, która uznała, że wynagrodzenie włodarza największego miasta w Polsce powinno być równe ustawowemu maksimum – 23 tysiące złotych brutto.
Przewodniczący klubu KO, Jarosław Szostakowski, przypomniał, że Trzaskowski sam wcześniej postulował niższe wynagrodzenie ze względu na trudną sytuację samorządów po rządach PiS. Teraz jednak uznano, że nadszedł czas na wyrównanie. Nie wszyscy byli tym zachwyceni.
Radni PiS ostro skrytykowali moment i formę procedowania uchwały. Dariusz Figura zarzucił Trzaskowskiemu brak zaangażowania w lokalne sprawy oraz polityczne wyrachowanie – według niego niższa pensja miała być tylko elementem budowania ogólnopolskiego wizerunku.
Swoje wątpliwości wyraziła też Lewica-MJN. Radna Martyna Jałoszyńska zauważyła, że brak obecności prezydenta na sesjach rady odbiera radnym możliwość bezpośredniego kontaktu i dyskusji o kluczowych problemach Warszawy – a mimo to mają oni zagłosować za jego podwyżką.
Mimo sprzeciwu części radnych, uchwała przeszła: 34 głosy “za”, 13 “przeciw”, 6 wstrzymujących się.