Tusk ujawnia groźną grę Rosji. Ostrzega: “To już nie propaganda, to państwowy terroryzm”

Premier Donald Tusk w ostrych słowach odniósł się w Sejmie do coraz groźniejszych działań rosyjskich służb wymierzonych w Polskę. Jak podkreślił, Moskwa weszła w nową fazę wojny hybrydowej, której celem jest totalna destabilizacja kraju – i to na wielu frontach.

Tusk nie owijał w bawełnę: ostatnie sabotaże kolejowe, potężna akcja dezinformacyjna oraz brutalne pobicie polskiego ambasadora w Rosji to elementy szeroko zakrojonej rosyjskiej operacji. – Mamy być poróżnieni z Europą, z Ukrainą, ale przede wszystkim między sobą. To cel Kremla – mówił premier.

Jego zdaniem, Polska stała się zbyt silna, by dało się ją zaatakować wprost, dlatego Rosja uderza podstępnie – od wewnątrz. I choć dowody na rosyjską ingerencję się mnożą, Tusk zauważył z rozczarowaniem, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. – Niektórzy dali się zwieść kłamstwom, inni po prostu nie rozumieją – mówił. – Opamiętajcie się, póki jeszcze jest czas.

Premier zaprezentował także pięć zasad, którymi powinien kierować się każdy odpowiedzialny polityk: nie powielać rosyjskich narracji, nie podważać zaufania do wojska i służb, nie sabotować państwa, nie osłabiać jedności Europy i bezwarunkowo wspierać Ukrainę. – W czasie wojny nie ma żadnego “ale”. Albo jesteś za Polską, albo przeciw niej – podsumował.

W tle tych słów – realne akty sabotażu. W miniony weekend doszło do wysadzenia torów na trasie Warszawa-Lublin oraz zniszczenia trakcji. Sprawcy – obywatele Ukrainy działający na rzecz Rosji – uciekli przez Białoruś.

Leave a Comment