— Od dziś jesteś dziewczyną z buszu!
— Rozumiem. Dziękuję, Ana. Musiałem coś pomylić. Odłożył telefon na stół. Dźwięk pukania w ciszy kuchni brzmiał jak wyrok. O co więc właściwie chodziło z tą „przeprowadzką”? Olga przez chwilę stała oparta o stół, wpatrując się w przestrzeń. Para zlewu rozwiała się, ale w jej umyśle unosiła się inna mgła – zimna, jasna i stanowcza. … Read more