Podczas ślubu teściowa podeszła do mnie i zerwała mi perukę.
W zapadłej ciężkiej ciszy usłyszałam mocny i stanowczy głos. To był ksiądz. Uniósł rękę i powiedział ostro: — Dosyć! To jest Dom Pański, a miłość nie daje się wyśmiewać! Wszystkie oczy zwróciły się na niego. Teściowa z krzywym uśmiechem starała się udawać, że nic poważnego nie zrobiła. Ale surowe spojrzenie księdza przecinało powietrze w kościele … Read more