Sprzedałam ci mieszkanie, ale będę przychodzić, kiedy zechcę!
— Przeszkadzasz! Jadłam, a tu nagle drzwi się otwierają! To moja prywatna przestrzeń! Siergiej wzruszył ramionami: — Przyszedł nas odwiedzić. Nie dramatyzuj. Jana odwróciła się i poszła do swojego pokoju. Rozmowa nic nie dała; jej mąż nie widział problemu. Ale wizyty trwały dalej. Trzy dni później Galina Pietrowna przyszła ponownie, tym razem sprzątając. Teściowa otworzyła … Read more