Syn, pełen radości, późnym wieczorem odwiózł matkę na dworzec autobusowy, kupił jej bilet i odjechał.
…ale synowa nie mogła już dłużej ukrywać irytacji. Każdego dnia pojawiał się nowy powód do kłótni. Czasem Ana zostawiała zapalone światło, czasem gotowała „stare” jedzenie, czasem w całym domu pachniało proszkiem do czyszczenia. Ana starała się nikogo nie denerwować. Wstawała wcześnie rano, robiła kawę, sprzątała dom i szła do parku, żeby dać im trochę przestrzeni. … Read more