Pewnego dnia matka przyniosła do domu małego chłopca w podartym ubraniu i powiedziała:
Nad stołem zapadła cisza. Ojciec wstał pierwszy, próbując się uprzejmie uśmiechnąć, ale w jego oczach widać było niepokój. Matka, trzymająca talerz parującego sarmale, stała nieruchomo z ręką uniesioną w powietrzu. — Dobry wieczór — powiedziała kobieta, podchodząc do drzwi. — Szukamy pana Tiberiu Ionescu. Tibi zamarł. Widelec wypadł mu z ręki, a w jego oczach … Read more