Podczas wizyty roboczej w Rydze prezydent Karol Nawrocki i jego łotewski odpowiednik Edgars Rinkeviczs pokazali wspólny front w najważniejszych sprawach regionu
– od bezpieczeństwa przez energetykę aż po troskę o mniejszości narodowe. Polska i Łotwa mówią jednym głosem – to przekaz, który wybrzmiał mocno i wyraźnie.
Tematem numer jeden była oczywiście kwestia bezpieczeństwa – zarówno na wschodniej flance NATO, jak i w kontekście Ukrainy. Prezydenci zgodzili się, że
kluczem do stabilizacji regionu są: obecność sił amerykańskich, silne NATO oraz strategiczne partnerstwo Unii Europejskiej z USA.
Karol Nawrocki podkreślił, że Polska i państwa bałtyckie nie oglądają się na innych – inwestują w obronność i biorą odpowiedzialność za wspólne bezpieczeństwo. Z kolei Rinkeviczs nie owijał w bawełnę: „pokój i przyszłość Ukrainy są tylko w naszych rękach – Rosja nie chce porozumienia”.
Wśród poruszanych tematów znalazły się również relacje gospodarcze, wspólne projekty w ramach Inicjatywy Trójmorza oraz kwestie dotyczące Polaków mieszkających na Łotwie
– w tym edukacja i media. Nawrocki zapowiedział organizację specjalnego szczytu poświęconego bezpieczeństwu Morza Bałtyckiego, na który zaprosił łotewskiego prezydenta.
Nie zabrakło też mocnych akcentów wojskowych – prezydent odwiedził bazę Adazi, gdzie stacjonuje Polski Kontyngent Wojskowy. Dziękował żołnierzom za ich służbę i podkreślił, że to dzięki nim „Polska jest silna i szanowana na arenie międzynarodowej”.