Szokująca odpowiedź Nawrockiego na pytanie o przeprosiny! Tego nikt się nie spodziewał… link w komentarzu

Prezydent Karol Nawrocki ponownie znalazł się na językach całej Polski po głośnym incydencie z dziennikarzem TVN24. Sprawa, która rozpoczęła się w Przemyśl, wciąż wywołuje ogromne emocje i dzieli opinię publiczną.

Podczas obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej 23 marca 2026 roku doszło do ostrej wymiany zdań między prezydentem a reporterem Mateusz Półchłopek. Pytanie dotyczące relacji Viktor Orbán z Władimir Putin wyraźnie wyprowadziło Nawrockiego z równowagi. Najpierw odszedł od mównicy, by po chwili wrócić i w ostrych słowach skrytykować dziennikarza, zarzucając mu brak uwagi i niewłaściwe podejście do tematu. Jego wypowiedź o Putinie – nazwanie go „zbrodniarzem” – tylko podgrzała atmosferę.

Nagranie z całej sytuacji błyskawicznie obiegło internet, a sam reporter przyznał później, że była to jedna z najbardziej napiętych sytuacji w jego karierze. Podkreślił też, że zadawanie trudnych pytań jest podstawą pracy dziennikarskiej.

Kilka tygodni później temat wrócił podczas rozmowy w Kanale Zero, prowadzonej przez Krzysztof Stanowski i Robert Mazurek. Tam padło pytanie, które od dawna krążyło w debacie publicznej – czy prezydent zamierza przeprosić za swoje zachowanie. Odpowiedź była jednoznaczna: nie. Nawrocki stanowczo odrzucił możliwość przeprosin i podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko, sugerując, że dziennikarz działał prowokacyjnie. Zapytany o emocjonalną reakcję i gest wskazywania palcem, również nie wyraził skruchy.

Cała sprawa wywołała falę komentarzy. Towarzystwo Dziennikarskie określiło zachowanie prezydenta jako nieakceptowalne, apelując o wyższe standardy w relacjach z mediami. Krytyczne głosy pojawiły się także ze strony polityków, w tym premiera Donald Tusk. Z kolei zwolennicy Nawrockiego bronili go, twierdząc, że miał prawo do zdecydowanej reakcji.

Całe wydarzenie tylko pogłębiło podziały i pokazało, jak ogromne emocje wciąż budzi relacja polityków z mediami.

Leave a Comment