Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił jako „ryzykowną” decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odtajnieniu aneksu do raportu z likwidacji WSI. W wypowiedzi dla TVN24 lider PiS stwierdził, że dokument zawiera tezy o charakterze publicystycznym. Podobną opinię wyraził marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, ostrzegając przed zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa.
Wątpliwości lidera Prawa i Sprawiedliwości
Jarosław Kaczyński, pytany w niedzielę w Parczewie o inicjatywę prezydenta, wyraził sceptycyzm wobec wartości merytorycznej aneksu.
„Nie uważam, żeby to upublicznienie było jakimś szczególnie ważnym aktem. Przyłączam się do tego, co wtedy powiedział mój świętej pamięci brat, że tam jest wiele tez o charakterze publicystycznym, a nie takim, które powinny być w tego rodzaju dokumencie” – oświadczył lider Prawa i Sprawiedliwości.
Według polityka dokument zawiera sformułowania, których wiarygodność budzi poważne zastrzeżenia.
„Są różnego rodzaju bardzo wątpliwe tezy, jeżeli chodzi o ich udowodnienie. Bardzo ryzykowne, daleko idące” – ocenił Kaczyński.
Jego zdaniem publikacja materiału, w którym interpretacje mogą przeważać nad faktami, nie stanowi istotnego przełomu w debacie o służbach specjalnych.
Formalny etap procedury odtajnienia
Działania prezydenta Karola Nawrockiego mają na celu ujawnienie dokumentu, który pozostaje niejawny od 2007 roku. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, głowa państwa przekazała zanonimizowane uzupełnienie raportu do zaopiniowania marszałkom Sejmu i Senatu.
Kaczyński skomentował ruch Nawrockiego. Odwołał się do słów brata
Rafał Leśkiewicz | Wojciech Olkuśnik/East News
Dokument opisuje działania żołnierzy i pracowników Wojskowych Służb Informacyjnych oraz jednostek wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Poprzedni prezydenci wstrzymywali publikację po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku. TK uznał wówczas, że brak możliwości odwołania się osób wymienionych w raporcie do sądu jest niezgodny z ustawą zasadniczą.
Prezydent Lech Kaczyński wstrzymał publikację aneksu, argumentując, że „zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami”. Obecnie prezydent Nawrocki zdecydował o wznowieniu prac nad udostępnieniem dokumentu opinii publicznej.
Sprzeciw marszałka Sejmu i kwestie bezpieczeństwa
Zdecydowany sprzeciw wobec planów odtajnienia aneksu wyraził w poniedziałek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. W rozmowie z TVN24 polityk podkreślił, że takie działania uderzają w fundamenty bezpieczeństwa narodowego.
„Bez względu na to, co tam jest. To jest łamanie tajemnicy państwa, żaden kraj na świecie tego nie robi. To jest niepoważne, to się mija z polską racją stanu i obciążam tym pana prezydenta Nawrockiego, że taką grę zaczyna” – stwierdził marszałek.
Czarzasty ostrzegł, że ujawnienie danych operacyjnych może narazić osoby współpracujące z polskim wywiadem.
„To jest życie ludzi, to jest życie agentów, to jest życie ludzi, z którymi współpracujemy” – zaznaczył.
Marszałek zapowiedział, że choć podejdzie do analizy dokumentów poważnie, uważa samą inicjatywę za uderzającą w interesy państwa.