Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że tegoroczna defilada z okazji Święta Wojska Polskiego będzie największa w historii.
Próba generalna odbyła się w niedzielę w Warszawie, a w przygotowaniach uczestniczą tysiące żołnierzy, mimo że wielu z nich pełni w tym czasie służbę na granicach i Bałtyku.
Generał Wiesław Kukuła ujawnił, że 80 procent uczestników defilady to żołnierze, którzy nigdy wcześniej w niej nie brali udziału.
W programie przewidziano prezentację nowych jednostek sprzętowych oraz unikatowy akcent – po raz pierwszy w historii wezmą w niej udział żołnierze z Australii.
W strukturze uczestników znajdzie się także 261 kobiet, w tym dowódczynie czołgów.
Oprócz widowiskowego przemarszu w Warszawie odbędzie się także pierwsza w historii parada morska na Bałtyku, w pobliżu Helu.
Na wodach zaprezentują się korwety, fregaty, niszczyciele min oraz jednostki ratownicze i hydrograficzne.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że wyjątkowo szerokie zaangażowanie samorządów i instytucji publicznych sprawi, iż tegoroczne obchody będą „jedynymi w swoim rodzaju”.