Zarzuty dla Antoniego Macierewicza. Rozmowa z Piotrem Świerczkiem, autorem reportażu Prawda i Sprawiedliwość

Śledztwo wobec Antoniego Macierewicza zatacza coraz szersze kręgi. Jak ujawnia dziennikarz TVN24 Piotr Świerczek, prokuratura rozważa postawienie byłemu ministrowi obrony aż 21 zarzutów – nie tylko za ujawnienie informacji niejawnych, ale też m.in. za zniszczenie mienia, utrudnianie śledztwa czy manipulację dokumentami.

To właśnie Świerczek – autor głośnego reportażu Prawda i Sprawiedliwość – jako jeden z pierwszych opisał nieprawidłowości w działaniu podkomisji smoleńskiej. W rozmowie z TVN24 podkreśla, że skala potencjalnych nadużyć jest ogromna.

Podczas pracy komisji, kierowanej przez Macierewicza, miało dojść m.in. do ujawnienia zdjęć satelitarnych otrzymanych od sojuszników z NATO, przechowywania tajnych informacji bez odpowiednich zabezpieczeń, a także eksperymentów na bliźniaczym Tupolewie 102, który został pocięty na części – mimo że był mieniem publicznym.

Jeszcze poważniejsze są zarzuty o zatajanie lub manipulowanie ekspertyzami dotyczącymi katastrofy smoleńskiej. Według Świerczka, Macierewicz miał ukrywać dokumenty podważające jego tezę o zamachu, a publicznie wykorzystywać jedynie te fragmenty, które wspierały jego narrację.

Prokuratura bada również sprawę zagubienia części wraku Tupolewa 101 – wypożyczonych od organów śledczych i uznanych za dowody. Zgodnie z relacją dziennikarza, podkomisja „zgubiła wszystko oprócz trzech elementów”, mimo wyraźnego zakazu manipulowania przy tych materiałach.

Świerczek nie ukrywa, że możliwe jest ułaskawienie Macierewicza, ale podkreśla, że „społeczeństwo zasługuje na prawdę” – zarówno o działaniach komisji, jak i o samym przebiegu katastrofy w Smoleńsku. Apeluje też o odtajnienie dokumentów, które – jak twierdzi – zawierają dowody, że nie było żadnego zamachu, a katastrofa była tragicznym wypadkiem.

Leave a Comment