Podczas rozmowy z liderami „koalicji chętnych”, Donald Trump wezwał europejskich przywódców do zdecydowanych działań przeciwko Rosji. – Przestańcie kupować rosyjską ropę – apelował prezydent USA, wskazując, że tylko w ciągu ostatniego roku Europa przelała Moskwie 1,1 miliarda euro za paliwa, wspierając tym samym machinę wojenną Putina.
Trump nie zatrzymał się jednak tylko na Moskwie. Według przedstawicielki Białego Domu, wezwał Europę do wywarcia ekonomicznej presji na Chiny, które jego zdaniem wspierają wysiłki wojenne Rosji. To kolejna odsłona strategii Trumpa, który od miesięcy sugeruje możliwość wprowadzenia sankcji wtórnych i ceł wobec państw importujących rosyjską ropę – w tym potencjalnie także krajów UE.
Podczas paryskiego szczytu Trumpa reprezentował specjalny wysłannik Steve Witkoff. Sam prezydent zapowiedział kolejną bezpośrednią rozmowę z Władimirem Putinem, po której – jak powiedział – „będzie wiedział, co dalej robić”.
Sytuacja na szczycie nabrała tempa: Emmanuel Macron ogłosił, że aż 26 państw zgodziło się na udział w misji reasekuracyjnej w Ukrainie, natomiast USA mają wkrótce przedstawić własne gwarancje bezpieczeństwa. Polska natomiast, jak zadeklarował Donald Tusk, nie wyśle żołnierzy na front, ograniczając się do działań logistycznych.