Edyta i Cezary Pazurowie to jedno z tych małżeństw, które w polskim show-biznesie wciąż wzbudzają podziw. Ich związek trwa już niemal 20 lat, a oni sami nie przestają zarażać dobrą energią i poczuciem humoru. Niedawno pojawili się w programie „Halo tu Polsat”, gdzie z humorem i nostalgią wrócili do początku swojej wspólnej drogi.
Historia ich pierwszego spotkania brzmi jak scena z romantycznej komedii — przypadkowe spojrzenie o świcie w pociągu wystarczyło, by coś zaiskrzyło. Cezary nie krył, że zakochał się od pierwszego wejrzenia. Edyta, wtedy pracująca w wagonie restauracyjnym, była bardziej sceptyczna – jak sama przyznała, była po prostu śpiąca i skupiona na pracy.
– Czułam jego wzrok na sobie, ale ja byłam w pracy – wspominała z rozbawieniem. Później jednak wszystko potoczyło się szybko – Cezary nie tylko czekał na nią po zmianie, ale też zostawił… napiwek. Tu jednak małżonkowie nieco się różnią w relacji: ona mówi o złotówce pięćdziesiąt, on twierdzi, że to było pięć złotych.
W rozmowie nie zabrakło też tematu codzienności i relacji po latach. Czy się kłócą? – Nie kłócimy się, po co? – powiedział aktor poważnie. Ale Edyta natychmiast rozbroiła atmosferę: – Nie, my się od razu talerzami rzucamy – żartowała.
Ich szczerość i luz pokazują, że nawet po dwóch dekadach można wciąż być zakochanym i mieć do siebie dystans.