G20, Trump i tajemniczy wyjazd Kamińskiego. Petru i Joński nie zostawili suchej nitki!

Zaproszenie Polski na szczyt G20 przez Donalda Trumpa wywołało polityczne poruszenie, ale to nie jedyny temat, który wzbudził emocje wśród opozycji. W ogniu krytyki znalazł się również senator Michał Kamiński, który – jak donosi “Newsweek” i Radio Zet – towarzyszył prezydentowi Karolowi Nawrockiemu oraz europosłowi PiS Adamowi Bielanowi podczas wizyty w USA.

Ryszard Petru w programie „Fakty po Faktach” nie krył sceptycyzmu wobec znaczenia zaproszenia na G20. Podkreślił, że prezydent Nawrocki „nie ma żadnych realnych instrumentów”, by rozmawiać z USA o konkretnych dealach – jego zdaniem, to rząd podejmuje kluczowe decyzje dotyczące obronności czy inwestycji. Petru przyznał, że samo zaproszenie to symboliczny gest, wynikający z 30 lat transformacji, a nie efekt osobistej dyplomacji Nawrockiego.

Jednak prawdziwą bombę polityczną stanowiła obecność Michała Kamińskiego w delegacji do USA. Dla Petru i Dariusza Jońskiego to sygnał, że senator PSL „jest coraz bardziej po tamtej stronie”. Petru sugerował, że Kamiński może nie reprezentować już linii Koalicji Demokratycznej, a Joński nie przebierał w słowach: „Nie ma lustra w domu. Ludzie mu już nie zaufają”.

Obaj politycy zgodnie stwierdzili, że PSL powinien „podjąć męską decyzję” w sprawie Kamińskiego. – U nas taka osoba nie miałaby miejsca – uciął Joński.

Według Petru, taka podwójna gra jest nie tylko „źle odbierana”, ale też niebezpieczna dla funkcjonowania koalicji. – Nie można jedną nogą stać w opozycji, a drugą wspierać Kaczyńskiego przez wspólne kolacje z Bielanem – podsumował ostro.

Leave a Comment