Po wtargnięciu rosyjskich dronów nad terytorium Polski światowe media nie mają wątpliwości – to przełomowy moment dla bezpieczeństwa Europy. Hiszpański “El Pais” pisze o “najpoważniejszym starciu NATO z Rosją od 2022 roku”. Francuski “Le Monde” i “Le Figaro” ostrzegają przed realnym ryzykiem rozprzestrzenienia wojny, a niemiecki “Tagesspiegel” zauważa, że Putin testuje, jak daleko może się posunąć, licząc na bierność Zachodu.
Zdaniem CNN Portugal, retoryka “nieprowokowania Rosji” nie zdaje egzaminu – Moskwa przesuwa granice coraz śmielej, licząc na słabą reakcję. “Die Welt” wprost określa incydent jako “wielką rosyjską prowokację”, która może być zapowiedzią kolejnych działań, nawet fizycznych ataków w Estonii czy na Bałtyku.
Włoskie media (“La Repubblica”, “Il Giornale”) alarmują: atak Putina w Polsce to sygnał, że Europa znów balansuje na granicy wojny. Duńska “Politiken” stawia pytanie: czy USA, pod rządami Trumpa, staną na wysokości zadania jako gwarant bezpieczeństwa? A “Washington Post” sugeruje, że Putin testuje, czy Trump podtrzyma ostrzeżenie Bidena o obronie “każdego centymetra NATO”.
Brytyjskie media (“BBC”, “The Independent”) i niemiecka “Sueddeutsche Zeitung” podkreślają, że sytuacja w Polsce to moment, który może zmienić układ sił w regionie. Europa musi zdecydowanie zareagować – nie tylko deklaratywnie, ale realnie, militarnie i strategicznie.