Wiceprezydent USA J.D. Vance wywołał burzę swoją wypowiedzią na temat Rosji. W rozmowie w programie „The Matt Gaetz Show” stwierdził, że Donald Trump „nie widzi powodu, by izolować Rosję gospodarczo” — chyba że wojna na Ukrainie będzie nadal trwała. Wypowiedź Vance’a, oderwana od kontekstu, wywołała falę krytyki i zalała media społecznościowe, a rosyjskie portale nie czekały długo, by przekaz podchwycić i zmanipulować.
W rozmowie Vance zapowiedział, że administracja Trumpa byłaby gotowa na współpracę z Rosją po zakończeniu konfliktu, traktując zniesienie sankcji jako „marchewkę” mającą przekonać Putina do pokoju. Wyraził przekonanie, że Stany Zjednoczone mogłyby na tym zyskać — choćby dzięki rosyjskim zasobom ropy, gazu i surowców mineralnych.
Internet zareagował natychmiast. Część użytkowników uznała wypowiedź za skandaliczną, zwłaszcza że pojawiła się tuż po incydencie z rosyjskimi dronami nad Polską. Inni jednak zwracali uwagę, że słowa Vance’a były wyrwane z kontekstu i dotyczyły możliwego scenariusza po zakończeniu wojny.
Temat natychmiast podchwyciły rosyjskie media, które przemilczały fragment o „kontynuacji konfliktu” i przedstawiły Vance’a jako przeciwnika sankcji. To klasyczny przykład dezinformacji – i jednocześnie ostrzeżenie, jak łatwo zmanipulować przekaz w środowisku informacyjnym rozgrzanym do czerwoności.
Vance mówił wprost: Trump chce zakończenia wojny i jest gotów otworzyć drogę do współpracy, jeśli Rosja przestanie atakować Ukrainę. Ale do tego wciąż bardzo daleko – a rosyjskie drony nadal naruszają przestrzeń powietrzną krajów NATO.