Po historycznym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołanym na wniosek Polski, Radosław Sikorski ostro skomentował postawę Moskwy. Szef polskiej dyplomacji zarzucił Rosji przedstawianie sprzecznych i niewiarygodnych wersji wydarzeń dotyczących naruszenia przestrzeni powietrznej naszego kraju przez rosyjskie drony.
Wiceminister Marcin Bosacki reprezentował Polskę podczas obrad i podkreślił, że doszło do złamania prawa międzynarodowego. Rosjanie z kolei twierdzą, że ich drony… nie mogły nawet fizycznie dotrzeć do Polski – choć wcześniej sugerowali, że był to przypadek.
Sikorski nie pozostawił wątpliwości: „W które rosyjskie kłamstwo mamy wierzyć?” – napisał na platformie X. Z kolei minister Marcin Kierwiński uznał debatę za „święto prawdy”, wskazując, że Moskwa została publicznie zdemaskowana.
Tymczasem liczba naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej wzrosła z 19 do 21 – to pierwsza sytuacja w historii, kiedy polskie i sojusznicze lotnictwo musiało użyć uzbrojenia nad naszym terytorium. Polska reaguje, Rosja zaprzecza, a napięcie tylko rośnie.