Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, Polska wprost oskarżyła Rosję o świadome naruszenie swojej przestrzeni powietrznej przez wojskowe drony. To pierwszy przypadek, gdy ONZ debatowała w tej formule z inicjatywy Polski, a atmosfera była wyjątkowo napięta.
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki jasno stwierdził: „Wiemy, że to nie była pomyłka”. Przedstawił dowody, w tym zdjęcia z wraków dronów z rosyjskimi oznaczeniami, i nazwał tłumaczenia Moskwy „neoorwellowską propagandą”. Przypomniał też historyczne przykłady agresji Rosji, porównując dzisiejsze działania do inwazji na Czechosłowację, Węgry i Polski w XX wieku.
Rosyjski ambasador przy ONZ próbował rozmywać odpowiedzialność, twierdząc, że drony mogły zostać przekierowane przez Ukrainę lub wlecieć do Polski przypadkowo. Jednak większość krajów – szczególnie z Europy – zdecydowanie potępiła działania Rosji.
Jeszcze przed samym posiedzeniem, 48 państw i delegatura UE wydały wspólne oświadczenie, określając rosyjskie działania jako „rażące naruszenie prawa międzynarodowego” i eskalację grożącą destabilizacją całego regionu.