Były prezydent Andrzej Duda stanął w obronie Donalda Trumpa po jego kontrowersyjnych wypowiedziach dotyczących rosyjskich dronów nad Polską.
– Znam go bardzo dobrze. Jego słowa często mylą przeciwników. Gdy wydaje się, że nie reaguje, on już działa – powiedział Duda w RMF FM.
Odnosząc się do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie bezzałogowce, Duda stwierdził wprost: „To był atak. Zostaliśmy przetestowani”.
Jego zdaniem Rosjanie albo przeprowadzili jednorazową symulację w ramach ćwiczeń wojskowych, albo jesteśmy świadkami kolejnego etapu hybrydowego ataku na Polskę, trwającego od 2021 roku.
Gdy zapytano Dudę o reakcję Trumpa, który początkowo stwierdził, że „to mogła być pomyłka”, były prezydent Polski bagatelizował znaczenie takich słów.
– Trump często działa niekonwencjonalnie. W 2019 roku nagle uderzył w Nord Stream II, mimo że wcześniej milczał. Jego styl jest inny niż typowa polityczna kalkulacja – tłumaczył.
Duda wierzy, że obecny prezydent USA celowo unika eskalacji i szuka pokojowego rozwiązania konfliktu w Ukrainie. – On nie chce, by Stany Zjednoczone znów ugrzęzły w wojnie – dodał.
Trump tymczasem z jednej strony zapowiedział sankcje wobec Rosji – ale pod warunkiem, że NATO będzie jednomyślne.
Z drugiej, w wywiadzie telewizyjnym nie wskazał jednoznacznie winnych incydentu z dronami. Zrzucił odpowiedzialność na „gigantyczną nienawiść” między Zełenskim a Putinem.