Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił powstanie nowej struktury w polskim wojsku – Dowództwa Wojsk Medycznych.
Ich główna siedziba znajdzie się w Krakowie, a celem ma być rozwój zdolności medycznych nie tylko na czas wojny, ale także w przypadku klęsk żywiołowych czy sytuacji kryzysowych.
Podczas uroczystości inaugurującej jednostkę minister podkreślił, że sytuacja za wschodnią granicą nie pozwala na złudzenia – Polska musi być gotowa na wszystko.
„Każdy dzień, w którym Rosja jest zajęta na froncie, to dzień więcej na nasze przygotowania” – mówił Kosiniak-Kamysz, nawiązując do incydentu z rosyjskimi dronami, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną.
Wojska Medyczne mają tworzyć kompleksowy system reagowania w kryzysie – zarówno w kontekście działań wojennych, jak i katastrof naturalnych.
Nowy dowódca, pułkownik Mariusz Kiszek, to doświadczony lekarz wojskowy i organizator działań medycznych m.in. podczas ubiegłorocznej powodzi na Dolnym Śląsku.
Minister zaapelował także do cywilnych lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych o wstępowanie do tzw. Legionu Medycznego.
Ma to być dobrowolna formacja, oferująca bezpłatne szkolenia z medycyny pola walki i pierwszej pomocy, a udział w niej nie oznacza automatycznego wcielenia do wojska.
Czy Polska szykuje się na coś więcej niż tylko zagrożenia teoretyczne?