Po serii alarmów i alertów RCB na Lubelszczyźnie rząd zapowiada konkretne działania – nie tylko w zakresie bezpieczeństwa publicznego, ale też edukacji.
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński oraz ministra edukacji Barbara Nowacka ogłosili na wspólnej konferencji nowe plany, które mogą zaskoczyć wielu rodziców i nauczycieli.
Sobotnie syreny alarmowe i ostrzeżenia o możliwym ataku z powietrza w powiatach świdnickim i chełmskim wywołały ogólnopolską dyskusję – czy Polacy wiedzą, jak reagować w sytuacjach zagrożenia?
Kierwiński przekonuje, że reakcja służb była uzasadniona i oparta na danych od wojska. Podkreślił też, że rząd musi szybko odbudować zaniedbaną przez lata ochronę cywilną.
Barbara Nowacka zapowiedziała z kolei zmiany w szkolnym programie nauczania – konkretnie w przedmiocie „Edukacja dla bezpieczeństwa”.
Jak przyznała, czas na powrót do elementów dawnego przysposobienia obronnego, ale w nowoczesnym wydaniu. Kluczową nowością ma być ogólnopolski program szkoleń wojskowych dla dzieci i młodzieży – od podstawówek po szkoły średnie.
Szkolenia mają być dostosowane do wieku uczniów i prowadzone przez żołnierzy. „Tych zajęć musi być znacznie więcej” – zapowiedziała ministra.
Czy polska szkoła zmierza w stronę wojskowego drylu? A może to potrzebna odpowiedź na coraz bardziej niepewne czasy?