Za nami pierwszy odcinek jubileuszowej edycji „Tańca z gwiazdami” – i choć poziom był wysoki, to Tomasz Karolak ukradł całe show.
Choć jury nie było łaskawe i przyznało mu tylko 23 punkty, widzowie byli zachwyceni – i nie kryli tego w mediach społecznościowych.
Karolak, który zatańczył cha-chę do utworu Franka Kimono „King Bruce Lee karate mistrz”, postawił na humor i dystans.
Jego występ był bardziej parodią niż technicznym popisem, ale właśnie to porwało publikę. Show, energia, żarty i ruchy karate – to było wszystko, czego potrzebowała ta edycja, by ruszyć z przytupem.
Komentarze fanów mówią same za siebie:
„Całe życie czekałam na taki występ! Karolak LOVE!”
„MISTRZUNIU!”
„Dawno się tak nie uśmiałam, ale 100 proc. pozytywnie!”
„To będzie czarny koń tej edycji!”
Internauci jednogłośnie uznali Karolaka za jednego z największych faworytów – mimo niskiej punktacji. Czy dystans i charyzma okażą się silniejsze niż technika?