W samym sercu Mazur, nad jeziorem Kisajno koło Giżycka, ma powstać gigantyczny kompleks turystyczno-medyczny.
Hotel na cztery piętra, dziesiątki apartamentowców, klinika, domki na wodzie i sieć pomostów – inwestycja o skali, która przypomina bardziej budowę nowego miasta niż kurortu.
Jak ujawnił “Superwizjer” TVN24, projekt był przez długi czas utrzymywany w tajemnicy. Dopiero niedawno mieszkańcy dowiedzieli się, co naprawdę ma powstać w ich okolicy.
Co więcej – w tle inwestycji pojawia się nazwisko byłego szefa Orlenu i obecnego europosła PiS, Daniela Obajtka.
Obajtek oficjalnie zaprzecza, że ma z inwestycją cokolwiek wspólnego. Ale dziennikarze dotarli do dokumentów, z których wynika, że on sam, jego bliscy oraz powiązana z nim fundacja
posiadają tereny bezpośrednio przylegające do planowanego kompleksu – aż 15 hektarów. To niemal tyle samo co powierzchnia inwestycji.
Pojawiają się też pytania o podejrzaną przychylność lokalnych władz, które – jak zauważono – przy tej inwestycji nie stawiają typowych barier administracyjnych.
Co ciekawe, inne – znacznie mniejsze – projekty w tym rejonie często napotykają poważne trudności.
Całość zaczyna budzić poważne kontrowersje – od ekologicznych, przez społeczne, po polityczne. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że w tle tej historii przewija się również osoba skazana za handel materiałami wybuchowymi z gangami.