Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zabrał głos w sprawie incydentu w Wyrykach, gdzie – według medialnych doniesień – na dom mieszkalny spadła rakieta wystrzelona przez polski F-16.
Szef MON nie pozostawił wątpliwości: „Sugestie o utajnianiu lub przemilczaniu zdarzenia są kłamstwem” – napisał stanowczo.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że wojsko i służby działają zgodnie z procedurami, a za całą sytuację pełną odpowiedzialność ponosi
Rosja jako sprawca dronowej prowokacji, która wymusiła reakcję sił powietrznych.
Premier Donald Tusk również odniósł się do sprawy, zaznaczając, że wszystkie informacje zostaną ujawnione po zakończeniu postępowania.
Tymczasem prezydent Karol Nawrocki oczekuje szybkich i pełnych wyjaśnień od rządu.
Choć emocje wokół sprawy nie cichną, MON zapewnia: nie było żadnej próby tuszowania. Ale opinia publiczna wciąż czeka na kluczowe odpowiedzi.