Na oficjalnych zdjęciach z wizyt Karola Nawrockiego uwagę zwraca jeden szczegół – wyciągnięty w stronę rozmówcy palec wskazujący. Gest pojawia się regularnie podczas spotkań z liderami światowej polityki.
Wskazujący palec pojawił się m.in. przy powitaniu z Emmanuelem Macronem, rozmowie z Alexandrem Stubbem czy spotkaniu z Friedrichem Merzem. Ten sam ruch zarejestrowano też w Białym Domu – tyle że tym razem wykonał go Donald Trump.
Eksperci od mowy ciała nie mają wątpliwości – to nie przypadek, lecz świadoma strategia komunikacyjna. Ma wywołać wrażenie pewności siebie i zaznaczyć dominację.
Maurycy Seweryn tłumaczy, że to „amerykański gest” mówiący: „to do ciebie mówię, ty jesteś najważniejszy”. Jego zdaniem Nawrocki może wzorować się na Trumpie.
Jednocześnie ostrzega, że nadmiar wskazywania palcem może być odebrany jako agresywne wytykanie. Zwłaszcza przez odbiorców niezaznajomionych z polityczną etykietą.
Jakub Podgajnik z Akademii Retoryki zwraca uwagę, że gest jest celowo stosowany w konkretnych momentach. – To sposób na pokazanie charyzmy i swobody – ocenia.
Zdaniem ekspertów, dopóki Nawrocki zachowuje umiar, jego gesty działają na korzyść wizerunku. Budują obraz silnego lidera, który wie, co robi.