Papież Leon XIV zabrał głos w sprawie dramatycznego incydentu z udziałem rosyjskich dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną.
– Sytuacja jest bardzo napięta – stwierdził, opuszczając rezydencję w Castel Gandolfo.
Zapytany wprost o swoje odczucia, odpowiedział bez wahania: – Oczywiście, że jestem zaniepokojony.
W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że NATO nie wywołało żadnej wojny, a cała sytuacja jest trudnym czasem zarówno dla Polski, jak i całego regionu. – Polacy mają prawo czuć się zagrożeni, ich przestrzeń została naruszona.
To akt agresji, który budzi uzasadniony niepokój – ocenił.
Do incydentu doszło w nocy z 9 na 10 września, kiedy to 21 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną podczas zmasowanego ataku na Ukrainę. Dowództwo Operacyjne natychmiast uruchomiło procedury obronne –
część dronów została zestrzelona przez polskie i sojusznicze lotnictwo. Po raz pierwszy w nowożytnej historii Polski doszło do sytuacji, w której siły powietrzne użyły uzbrojenia na własnym terytorium w odpowiedzi na realne zagrożenie.