Władysław Kosiniak-Kamysz, szef polskiego MON, niespodziewanie pojawił się w Kijowie. To reakcja na rosnące zagrożenie z powietrza po zmasowanym ataku rosyjskich dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną.
Jednym z głównych tematów rozmów jest współpraca w zakresie dronów bojowych. Prezydent Zełenski już wcześniej zapowiedział pomoc w szkoleniu polskich żołnierzy na podstawie doświadczeń z frontu.
Szef MON podkreśla, że szkolenie z użycia dronów w warunkach bojowych to teraz kluczowy element transformacji Wojska Polskiego i NATO. Polska chce wyciągać wnioski z realnych działań wojennych.
W ramach wizyty planowane jest podpisanie dwóch porozumień – jedno dotyczące współpracy wojskowej, drugie ureguluje zasady współdziałania w ramach JATEC, czyli NATO-wskiego centrum szkoleniowego w Bydgoszczy.
W tle całej wizyty wciąż pozostaje incydent z 10 września, gdy rosyjskie drony wielokrotnie naruszyły przestrzeń powietrzną Polski. Ich szczątki spadły aż w pięciu województwach.
To nie tylko sygnał ostrzegawczy, ale i dowód, że realne działania militarne coraz bardziej zbliżają się do naszych granic. Polska i Ukraina szykują odpowiedź.