Katarzyna Kasia, filozofka i publicystka, w swoim najnowszym felietonie nie szczędzi słów krytyki wobec Radosława Sikorskiego. Jak podkreśla, żartobliwy ton ministra spraw zagranicznych w kontekście zatrzymania Flotylli Sumud wyjątkowo ją razi. Sprawa, która poruszyła opinię publiczną, wciąż odbija się echem w jej refleksjach – nawet tych najbardziej codziennych, jak stanie w warszawskich korkach.
Kasia łączy jednak politykę z kulturą i atmosferą stolicy. Z nostalgią przywołuje słowa piosenki Muńka Staszczyka o słonecznym Krakowskim Przedmieściu, po czym kontrastuje je z aktualnym obrazem miasta. W jej oczach Warszawa zmieniła się w scenerię przypominającą „Lalkę” Prusa – pełną piasku, szyldów z minionej epoki i duchów dawnej stolicy.
Publicystka żartuje, że ktoś nieprzygotowany mógłby uznać ten widok za halucynację – jakby nagle przeniósł się w czasie. „Może to tylko fatamorgana, a może współczesna Warszawa naprawdę coraz bardziej przypomina fikcję?” – zastanawia się ironicznie Kasia, kończąc swój tekst błyskotliwą autoironią o byciu jak Chat GPT – uwięzionym w wirtualnym świecie iluzji.